|
|
|
|
|
|
|
|
Różni od siebie jak dwie krople wody Bo gdy się mliczy milczy milczy.... Wow... Zapomniałem gdzie najprzyjemniej mi się pali. Gwoli ścisłości nie zakochałem się z wzajemnością. Gwoli ścisłości nie pogodziłem się z ojcem. Gwoli ścisłości omal nie zniszczyłem wszystkiego co kocham. A teraz odcienie szarości. Egzystowanie pomiędzy wierszami. Za dużo oddechu. Wszystko wydaje się stać w miejscu chociaż pędzi w zastraszającym tempie. Łapię się czego tylko mogę, bo jeżeli zacznę się nudzić zacznę znowu brać narkotyki i tym razem już mnie nikt nie zawróci. Aha... Gwoli ścisłości ćpałem do bólu. No tak, wszystko pędzi, ale ja stoję. Wydaje się że to wszystko na nic. Rozlatuje się w popiół i nawet sukcesy są wypłowiałe. Koniec roku niczym się nie różni od tego co teraz więc po co na niego czekać. Choćbym i złapał smoka za skrzydła puls i tak mi nie podskoczy. Chyba tylko jedna rzecz jest w stanie go podnieść. Pocałunek. Jezu jak ja bym chciał odwzajemnionego buziaka! Podpiszę się pod tym nawet krwią! hama1 2008-03-25 20:11:18 skomentuj (6) Po polsku ciekawiej / O mojej miłości Traktuje karty jak medytację A ci z którymi gra nigdy nie przypuszczają Że nie gra dla pieniędzy, które wygrywa Nie gra dla szacunku Traktuje karty jako szukanie odpowiedzi Świętej geometrii szans Ukrytego prawa prawdopodobnych rezultatów Liczby prowadzą w tańcu Wiem że piki to miecze żołnierza Wiem że trefle to narzędzia wojny Wiem że karo znaczą pieniądze dla tej sztuki Ale to nie jest kształt mego serca Może zagrać waletem karo Może wyłożyć królową pik Może skrywać króla w dłoni Gdy pamięć o nim zaniknie Wiem że piki to miecze żołnierza Wiem że trefle to narzędzia wojny Wiem że karo znaczą pieniądze dla tej sztuki Ale to nie jest kształt mego serca To nie jest kształt, kształt mego serca I gdybym Ci powiedział że Cię kocham Mógłbyś pomyśleć że coś jest nie tak Poznałem człowieka o zbyt wielu twarzach Maską którą noszę jest jedną Ci którzy mówią, nic nie wiedzą I sprawdzają na swój koszt Jak Ci którzy przeklinają swe szczęście w zbyt wielu miejscach I Ci którzy się boją, przegrani Wiem że piki to miecze żołnierza Wiem że trefle to narzędzia wojny Wiem że karo znaczą pieniądze dla tej sztuki Ale to nie jest kształt mego serca To nie jest kształt mego serca hama1 2007-04-11 14:32:58 skomentuj (4) Powrót? Obiecałem sobie, że dopóki nie będę szczęśliwy nie zapalę w palarni papierosa. Wpadłem tu bo myślałem że mam chwilę. Chwila zamieniła się w godzinę, godzina w następną. Wertowałem, przeglądałem, zwiedzałem... Sporo tu mnie się znalazło. Interesująca wycieczka po korytarzykach główki na karku młodego człowieczka z ideałami. Określenie zainspirowane człowieczkiem. Dzisiaj powiem - interesująco poczytać jak chciałem żeby mnie widzieli. Jak się sprzedawałem. Kilka razy nawet prawdziwie, za strasznie małą cenę jak się później okazało. Promocje osobowości to największy błąd. Dzisiaj zażądałbym więcej. Nie dlatego że jestem więcej wart. Mniej więcej tyle samo. Żądałbym więcej żeby bezwzględnie wyjść na swoje. Tak więc pokrążyłem sobie. Poczytałem i notki i komentarze. Sporo słów "przyjacielskich". Jesteśmy silni razem. Inteligentni u nas. Między nami. Zrobiłem rachunek sumienia, ostatnio moje hobby. Lista się skróciła. Drastycznie. No i co się stało? Idealizm się skończył? Nigdy go nie było? Przestraszyłem się. Dotarło o jakim ideliźmie myślę. Ale to tak na boku. Co się zmieniło? Na początku stwierdziłem że nic. Wyznałem prawdę i dość szybko o tym zapomniałem. Intensywnie rozmawiałem i rozmawiam z ojcem (w środku i na zewnątrz) ale wciąż go kocham. Wciąż mam problemy ze słowem "Kocham Cię". Wciąż mam problemy ze słowem "Ja". Czyli nic nic nic nic. A jednak. Ojciec mnie tłucze na zewnątrz i w środku ale WIEM że go kocham. Kocham. Kocham. Kocham. Kocham. Kocham. Kocham. I nigdy nie znienawidzę. On mnie też. A wątpiłem. Chcecie usłyszeć fajny dowcip? Mój ulubiony od jakiegoś roku. Konkretnie od 426 dni 22 godzin i ok. 37 minut. Uwaga: - Mamo, mamo, ojciec mnie zbił dwa razy! - A dlaczego cię zbił DWA RAZY? Hę? - No pierwszy raz jak mu pokazałem świadectwo... A drugi, jak się zorientował że to jego. Wyznałem prawdę i sam zapomniałem. Ale inni nie. Nieliczni. Ci najważniejsi. I dziękuję im za to każdego dnia, bo to oni mi te dni dają. Nie mówię "Kocham Cię". Zastąpiłem to "Dziękuję Ci że jesteś". Łatwiej przechodzi. Spotkałem osobę która nie musiała tego słyszeć. Poznała mnie w minutę. Oczywiście kilka razy drastycznie to spieprzyłem i wiecie co? Nie zrezygnowała. Podeszła naprawdę blisko. Pocałowała mnie. Dotknęła. Pokochała. Była tak ze mną przez pół godziny. O sekundę dłużej niż ja. Możliwe że to wszystko co dostałem, przynajmniej na razie (tak sobie wmawiam, ale wystarczy że na niego spojrzę, wystarczy że pomilczę, wystarczy że zobaczę swoje odbicie w jego oczach i ten błysk), ale hej - wszystko co miałem za pół godziny miłości? To dopiero promocja. Mam problemy z "Ja"... Fakt, ale problem jest dyskusyjny. Wiem już że są osoby których nigdy w życiu nie skrzywdzę, dla których ściągnę Nibylandię. Wiem że są osoby mi obojętne, dla których nigdy nie zrobię niczego za co mnie pokochają. I wreszcie wiem że są osoby które zniszczę. Które odsunę i opluję i uderzę w twarz. Którym powiem coś okropnego i nie będzie to "wysmsk, ups". To są osoby dla których nie potrzebuję być dobry. Dla nich potrzebuję być skurwielem. Tak to działa, prawda? Uspokaja. Pozbawia złudzeń cudzej kontroli. Wiem więc kim jestem, przynajmniej w tej kwestii. Problem polega na tym "czym jestem" i "czy powinienem". Mówię, dyskusyjny. Ja nie będę o tym dyskutować. Ktoś potrzebuje, proszę bardzo. Czyli jednak pozmieniało się wiele. Podobno każde zmiany są dobre, czyli odpuszczę sobie kwestię "na lepsze?". Czas za to na klamrę. Czy jestem szczęśliwy? Wszedłem do palarni i zapaliłem papierosa. Nie smakował mi. Ale będę palić dalej. ps. gratuluję syna. chciałbym żeby był mój. hama1 2007-04-01 19:36:18 skomentuj (1) Moja piosenka (instrumentalna) Miała tu trafić inna rzecz, jednak docelowo skończyła na zwitku rachunku ukrytym skrzętnie w białym mieście. Za wielki ze mnie tchórz żeby ją tu umieścić. Zamiast tego o pragnieniach. Mam teraz tylko jedno. Kiedy wszystkie pozostałe zawiodły to pierwsze to najprostsze pozostało. Pragnę mieć kogoś do kochania. Moją drugą połowę. Kogoś, kto mnie zawsze zrozumie. Kogoś do kogo nie będę musiał się odzywać żeby się porozumieć. Kogoś do kogo będę mógł wracać po każdym dniu, do kogo będę mógł się przytulić, z kim będę mógł się kochać o każdej porze i w każdym miejscu... Kogoś kto pokocha mnie tak mocno jak ja jego i z kim spędzę resztę życia. Kogoś na dobe i złe, na zawsze z zazdrością, pożadaniem, czułością i prawdą. Dla ciepła rąk i bliskości pocałunku... Kogoś dla mnie i dla kogo ja. Pozostaje tylko pragnienie, bo grzechem byłoby je spełnić. do zobaczenia po drugiej stronie hama1 2006-06-13 13:56:00 skomentuj (4) Jak Modlitwa Nie wiem dokąd jadę Nie wiem jak długo jeszcze Nie wiem kogo potrącę Nie wiem kogo przygarnę Nie wiem czy mam być samotny Nie wiem czy pokutować i łkać Nie wiem czy wolno mi kochać Nie wiem nawet czy szukać i brać Czy powiedzieć sobie "tak" Czy w nienawiść dalej brnąć Czy pożądać i nie zdobyć Czy pocierpieć i mieć Czy być wiernym i pokochać Czy prawdziwym i zgrzeszyć Pytań mam wiele Odpowiedzi kilka Lecz najważniejsza płonie w środku Odkąd czuję, wiem i znam Bóg mnie stowrzył dla powodu I pomylić nie mógł się Odkupienie różne kształty ma I czasem w ból obleka się Czasami droga trudna I ciężko podróżować Lecz gdy wszystko jest złamane Możemy zlepić to jeśli chcemy Możemy sprawić by się liczyło Możemy przekonać do siebie świat Słodki Jezu, jeśli słuchasz Trzymaj mnie zawsze blisko siebie Bo Cię kocham i pragnę i szukam Kiedy podróżuję wciąż Dolly to jednak mądra kobieta... :) hama1 2006-03-10 15:02:23 skomentuj (3) - chciałbym kochać... ...ale nie mam już serca chciałbym być szczęśliwy... ...ale nie mam z czego chciałbym umrzeć... ...ale nie mam odwagi hama1 2005-11-25 20:05:42 skomentuj (5)
|
|
|
|
|
|
|