Różni od siebie jak dwie krople wody


JESTEM SZCZĘŚLIWY.

Tak. Wszystko będzie dobrze.




hama1 2008-04-19 21:59:48
skomentuj (3)


Bo gdy się mliczy milczy milczy....
Wow...

Zapomniałem gdzie najprzyjemniej mi się pali.

Gwoli ścisłości nie zakochałem się z wzajemnością.
Gwoli ścisłości nie pogodziłem się z ojcem.
Gwoli ścisłości omal nie zniszczyłem wszystkiego co kocham.

A teraz odcienie szarości. Egzystowanie pomiędzy wierszami. Za dużo oddechu. Wszystko wydaje się stać w miejscu chociaż pędzi w zastraszającym tempie. Łapię się czego tylko mogę, bo jeżeli zacznę się nudzić zacznę znowu brać narkotyki i tym razem już mnie nikt nie zawróci. Aha...

Gwoli ścisłości ćpałem do bólu.

No tak, wszystko pędzi, ale ja stoję. Wydaje się że to wszystko na nic. Rozlatuje się w popiół i nawet sukcesy są wypłowiałe. Koniec roku niczym się nie różni od tego co teraz więc po co na niego czekać. Choćbym i złapał smoka za skrzydła puls i tak mi nie podskoczy. Chyba tylko jedna rzecz jest w stanie go podnieść.
Pocałunek.
Jezu jak ja bym chciał odwzajemnionego buziaka!
Podpiszę się pod tym nawet krwią!
hama1 2008-03-25 20:11:18
skomentuj (6)
Po polsku ciekawiej / O mojej miłości
Traktuje karty jak medytację
A ci z którymi gra nigdy nie przypuszczają
Że nie gra dla pieniędzy, które wygrywa
Nie gra dla szacunku
Traktuje karty jako szukanie odpowiedzi
Świętej geometrii szans
Ukrytego prawa prawdopodobnych rezultatów
Liczby prowadzą w tańcu

Wiem że piki to miecze żołnierza
Wiem że trefle to narzędzia wojny
Wiem że karo znaczą pieniądze dla tej sztuki
Ale to nie jest kształt mego serca

Może zagrać waletem karo
Może wyłożyć królową pik
Może skrywać króla w dłoni
Gdy pamięć o nim zaniknie

Wiem że piki to miecze żołnierza
Wiem że trefle to narzędzia wojny
Wiem że karo znaczą pieniądze dla tej sztuki
Ale to nie jest kształt mego serca
To nie jest kształt, kształt mego serca

I gdybym Ci powiedział że Cię kocham
Mógłbyś pomyśleć że coś jest nie tak
Poznałem człowieka o zbyt wielu twarzach
Maską którą noszę jest jedną

Ci którzy mówią, nic nie wiedzą
I sprawdzają na swój koszt
Jak Ci którzy przeklinają swe szczęście w zbyt wielu miejscach
I Ci którzy się boją, przegrani

Wiem że piki to miecze żołnierza
Wiem że trefle to narzędzia wojny
Wiem że karo znaczą pieniądze dla tej sztuki
Ale to nie jest kształt mego serca
To nie jest kształt mego serca

hama1 2007-04-11 14:32:58
skomentuj (4)
Powrót?
Obiecałem sobie, że dopóki nie będę szczęśliwy nie zapalę w palarni papierosa.

Wpadłem tu bo myślałem że mam chwilę. Chwila zamieniła się w godzinę, godzina w następną. Wertowałem, przeglądałem, zwiedzałem... Sporo tu mnie się znalazło. Interesująca wycieczka po korytarzykach główki na karku młodego człowieczka z ideałami. Określenie zainspirowane człowieczkiem. Dzisiaj powiem - interesująco poczytać jak chciałem żeby mnie widzieli. Jak się sprzedawałem. Kilka razy nawet prawdziwie, za strasznie małą cenę jak się później okazało. Promocje osobowości to największy błąd. Dzisiaj zażądałbym więcej. Nie dlatego że jestem więcej wart. Mniej więcej tyle samo. Żądałbym więcej żeby bezwzględnie wyjść na swoje.

Tak więc pokrążyłem sobie. Poczytałem i notki i komentarze. Sporo słów "przyjacielskich". Jesteśmy silni razem. Inteligentni u nas. Między nami. Zrobiłem rachunek sumienia, ostatnio moje hobby. Lista się skróciła. Drastycznie. No i co się stało? Idealizm się skończył? Nigdy go nie było? Przestraszyłem się. Dotarło o jakim ideliźmie myślę. Ale to tak na boku.

Co się zmieniło?
Na początku stwierdziłem że nic. Wyznałem prawdę i dość szybko o tym zapomniałem. Intensywnie rozmawiałem i rozmawiam z ojcem (w środku i na zewnątrz) ale wciąż go kocham. Wciąż mam problemy ze słowem "Kocham Cię". Wciąż mam problemy ze słowem "Ja". Czyli nic nic nic nic.

A jednak.

Ojciec mnie tłucze na zewnątrz i w środku ale WIEM że go kocham. Kocham. Kocham. Kocham. Kocham. Kocham. Kocham. I nigdy nie znienawidzę. On mnie też.
A wątpiłem.
Chcecie usłyszeć fajny dowcip? Mój ulubiony od jakiegoś roku. Konkretnie od 426 dni 22 godzin i ok. 37 minut. Uwaga:

- Mamo, mamo, ojciec mnie zbił dwa razy!
- A dlaczego cię zbił DWA RAZY? Hę?
- No pierwszy raz jak mu pokazałem świadectwo... A drugi, jak się zorientował że to jego.

Wyznałem prawdę i sam zapomniałem. Ale inni nie. Nieliczni. Ci najważniejsi. I dziękuję im za to każdego dnia, bo to oni mi te dni dają.

Nie mówię "Kocham Cię". Zastąpiłem to "Dziękuję Ci że jesteś". Łatwiej przechodzi. Spotkałem osobę która nie musiała tego słyszeć. Poznała mnie w minutę. Oczywiście kilka razy drastycznie to spieprzyłem i wiecie co? Nie zrezygnowała. Podeszła naprawdę blisko. Pocałowała mnie. Dotknęła. Pokochała. Była tak ze mną przez pół godziny. O sekundę dłużej niż ja. Możliwe że to wszystko co dostałem, przynajmniej na razie (tak sobie wmawiam, ale wystarczy że na niego spojrzę, wystarczy że pomilczę, wystarczy że zobaczę swoje odbicie w jego oczach i ten błysk), ale hej - wszystko co miałem za pół godziny miłości? To dopiero promocja.

Mam problemy z "Ja"... Fakt, ale problem jest dyskusyjny.
Wiem już że są osoby których nigdy w życiu nie skrzywdzę, dla których ściągnę Nibylandię.
Wiem że są osoby mi obojętne, dla których nigdy nie zrobię niczego za co mnie pokochają.
I wreszcie wiem że są osoby które zniszczę. Które odsunę i opluję i uderzę w twarz. Którym powiem coś okropnego i nie będzie to "wysmsk, ups". To są osoby dla których nie potrzebuję być dobry. Dla nich potrzebuję być skurwielem.
Tak to działa, prawda? Uspokaja. Pozbawia złudzeń cudzej kontroli.
Wiem więc kim jestem, przynajmniej w tej kwestii. Problem polega na tym "czym jestem" i "czy powinienem". Mówię, dyskusyjny. Ja nie będę o tym dyskutować. Ktoś potrzebuje, proszę bardzo.

Czyli jednak pozmieniało się wiele. Podobno każde zmiany są dobre, czyli odpuszczę sobie kwestię "na lepsze?". Czas za to na klamrę.
Czy jestem szczęśliwy? Wszedłem do palarni i zapaliłem papierosa. Nie smakował mi. Ale będę palić dalej.

ps. gratuluję syna. chciałbym żeby był mój.
hama1 2007-04-01 19:36:18
skomentuj (1)
Moja piosenka (instrumentalna)

Miała tu trafić inna rzecz, jednak docelowo skończyła na zwitku rachunku ukrytym skrzętnie w białym mieście. Za wielki ze mnie tchórz żeby ją tu umieścić.

Zamiast tego o pragnieniach.
Mam teraz tylko jedno.
Kiedy wszystkie pozostałe zawiodły to pierwsze to najprostsze pozostało.
Pragnę mieć kogoś do kochania.
Moją drugą połowę.
Kogoś, kto mnie zawsze zrozumie.
Kogoś do kogo nie będę musiał się odzywać żeby się porozumieć.
Kogoś do kogo będę mógł wracać po każdym dniu,
do kogo będę mógł się przytulić,
z kim będę mógł się kochać o każdej porze i w każdym miejscu...
Kogoś kto pokocha mnie tak mocno jak ja jego i z kim spędzę resztę życia.
Kogoś na dobe i złe, na zawsze z zazdrością, pożadaniem, czułością i prawdą. Dla ciepła rąk i bliskości pocałunku...
Kogoś dla mnie i dla kogo ja.


Pozostaje tylko pragnienie, bo grzechem byłoby je spełnić.

do zobaczenia po drugiej stronie
hama1 2006-06-13 13:56:00
skomentuj (4)
Jak Modlitwa

Nie wiem dokąd jadę
Nie wiem jak długo jeszcze
Nie wiem kogo potrącę
Nie wiem kogo przygarnę
Nie wiem czy mam być samotny
Nie wiem czy pokutować i łkać
Nie wiem czy wolno mi kochać
Nie wiem nawet czy szukać i brać

Czy powiedzieć sobie "tak"
Czy w nienawiść dalej brnąć
Czy pożądać i nie zdobyć
Czy pocierpieć i mieć
Czy być wiernym i pokochać
Czy prawdziwym i zgrzeszyć

Pytań mam wiele
Odpowiedzi kilka
Lecz najważniejsza płonie w środku
Odkąd czuję, wiem i znam

Bóg mnie stowrzył dla powodu
I pomylić nie mógł się
Odkupienie różne kształty ma
I czasem w ból obleka się

Czasami droga trudna
I ciężko podróżować
Lecz gdy wszystko jest złamane
Możemy zlepić to jeśli chcemy
Możemy sprawić by się liczyło
Możemy przekonać do siebie świat

Słodki Jezu, jeśli słuchasz
Trzymaj mnie zawsze blisko siebie
Bo Cię kocham i pragnę i szukam
Kiedy podróżuję wciąż



Dolly to jednak mądra kobieta... :)


hama1 2006-03-10 15:02:23
skomentuj (3)
-

chciałbym kochać...

...ale nie mam już serca


chciałbym być szczęśliwy...

...ale nie mam z czego


chciałbym umrzeć...

...ale nie mam odwagi
hama1 2005-11-25 20:05:42
skomentuj (5)